Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
ZAMKNIJ X

W pustyni i w puszczy - streszczenie - strona 7

Krakowem był gotowy, podróżni postanowili zostać tam przez cały miesiąc.

Nel nadal opiekowała się słoniem, a pewnego dnia pod nieobecność Stasia zeszła nawet do jego siedziby, czym wprawiła w przerażenie chłopca, który właśnie powrócił z polowania. Spostrzegłszy jednak, że zwierze nie chce wyrządzić dziewczynce krzywdy, od tej pory pozwolił bawić się jej w jego pobliżu.

Zaczęły się kłopoty. Najpierw choroba Kalego pożądlonego przez pszczoły, potem konie pokąsane przez niebezpieczne muchy tse – tse, a także najgorsze z wszystkiego – choroba Nel. Staś domyśla się, że to febra, nie ma już jednak chininy dla dziewczynki. Mała ma ataki, halucynacje, gorączkę. Zrozpaczony Tarkowski nie wie, co robić.

Pewnego dnia dowiaduje się od Kalego, że w dżungli widać ślady jakiegoś obozu. Staś nie wie, czy jest to obóz wroga czy przyjaciela, jednak dla dobra małej Nel postanawia to sprawdzić i wyrusza w podróż w głąb dżungli. Po dwóch godzinach dociera do miejsca skąd odbija się światło i dostrzega leżącego Europejczyka. Okazuje się, że jest to Henryk Linde, podróżnik, który wraz z grupą oddanych sobie pomocników, przemierza afrykańskie obszary. Niestety jego oddani towarzysze zapadli w groźną odmianę śpiączki, a jego zaatakował dzik. Jest umierający i wie o tym. Pozwala Stasiowi zabrać duże zapasy jedzenia, a także dwa słoiki chininy. Staś ma zamiar powrócić do niego następnego dnia, po czym szczęśliwy ze zdobycia pożywienia wraca do obozu. Następnego dnia Linde jest jeszcze bardziej osłabiony, nie chce nawet jeść mięsa upolowanego przez Stasia. Daje mu natomiast wskazówki na dalszą drogę ich podróży. Wiedząc, że już wkrótce umrze, prosi chłopca, by ochrzcił jego czarnoskórych towarzyszy, a jego samego pochował po śmierci pod kamieniami. Poleca mu również zabrać jedynego małego chłopca