Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
ZAMKNIJ X

W pustyni i w puszczy - streszczenie - strona 8

imieniem Nasibu. Gdy niedługo potem podróżnik umiera, Staś i Kali zanoszą jego ciało do jaskini i odgradzają wejście przed dzikimi zwierzętami. Zabierają także małego Nasibu do swojego obozu.

Niedługo potem wyruszają dalej w kierunku góry, którą polecił Stasiowi Linde. Na jej szczycie znajdują opuszczoną wioskę i postanawiają się tam zatrzymać. Nel wraca do zdrowia i dobrze czuje się w nowym miejscu. Staś nazywa wioskę Nel na cześć dziewczynki, a całą górę górą Lindego. Dzieci spędzają również czas na robieniu latawców z wiadomościami i wierzą, że dotrą one do kogoś, kto im pomoże. Staś nawraca również Kalego, Meę i Nasibu na wiarę chrześcijańską i dokonuje uroczystego chrztu. W dalszej podróży przez dżunglę w towarzystwie Kinga, przed którym dzikie zwierzęta czują respekt, podróżnicy napotykają murzyńskie plemię i Kali oświadcza im, że Staś jest Wielkim Białym Panem, który zabija lwa piorunem, a Nel to Dobre Mzimu, czyli bóstwo, czym wprawia mieszkańców w strach i zachwyt jednocześnie. Nakazuje im również złożyć dary dla Nel na dalszą podróż. Wtedy ich radość zakłóca wycie wilka. Kali wyjaśnia Stasiowi, że jest to Złe Mzimu, zazdrosne o to, że jemu nie oddaje się już ofiar. Staś jednak wietrzy podstęp i okazuje się, że czarownik, który domagał się tak wielu darów,  nie jest wcale czarownikiem, lecz zwykłym oszustem. Zostaje więc wypędzony. Przez kolejne wioski Staś i jego towarzysze są przyjmowani podobnie jak w pierwszej, Kali ciągle opowiada o zabijaniu lwa, i udaje im się odjeżdżać z dużymi zapasami jedzenia. Staś zabija także „złe wobo” – dzikiego kota, który zdaniem Kalego jest groźniejszy nawet od lwa.

W końcu docierają do rodzinnej wioski Kalego i zostawiając Nel i Meę, podejmują razem z Wa – himami walkę z plemieniem Samburu. Bitwa jest zacięta, ginie w niej